Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Forum Państwa Suderlandzkiego
o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Wersja do druku

+- Forum Państwa Suderlandzkiego (http://suderland.y0.pl)
+-- Dział: Inne (http://suderland.y0.pl/forumdisplay.php?fid=112)
+--- Dział: Pogaduchy (http://suderland.y0.pl/forumdisplay.php?fid=113)
+--- Wątek: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy (/showthread.php?tid=3328)



o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 06.06.2019

Jako, że zapalonym fanem F1 jestem jeszcze sprzed 2006 roku (niektórzy mawiają, że oglądałem na żywo pierwsze wyscigi w XIX wieku) to przyszedł czas skonfrontować się z utrwalanym coraz bardziej w naszym społeczeństwie mitu bezsensu powrotu Kubicy do Formuły 1.

Na początek. Zanim jeszcze powrócił, to co mieliśmy w mediach? Oprócz ostrej jeździe, że nie powinien wracać, bo zabiera miejsce młodym to na dodatek pełna mocy kampania, że nie będzie w stanie nawrócić Tak to jest, zaczęto od argumenty sprawności, który chyba już z milion razy zdążył nam Robert na spokojnie obalić. No ale cóż.

W międzyczasie cyrk z zespołem Williamsa zakończony wynikiem znanym jako absurdalnie powolny samochód, który okaże się dalszym bohaterem.

Grand Prix Australii. Samochód jest beznadziejny, dziwnie się steruje, kompletnie nieprzewidywalny. Williams FW42 znalazł się w swojej lidze. Co smutne dla porównania Kubicy pozostał tylko jego zespołowy partner. Młody George Russell, protegowany Mercedesa, który jest prawdopodobnie wielkim talentem i być może przyszłym mistrzem świata. Jednakże media bardzo szybko zgasiły dosyć oczywiste plotki, o tym że za jego zakontraktowaniem do zespołu stały dosyć spore pieniądze i wpływy niemieckiej ekipy. Te wpływy mają swój wpływ. Ale podsumujmy ten skandaliczny wyścig. Williamsy ostatnie. Kubica gorszy od Russella.

Runda nr 2 sezonu 2019, Grand Prix Bahrajnu. Pojawiają się pierwsze plotki, że kierowcy mają prawdopodobnie dwa rózne samochody. Różnice są nawet duże. Internet ochoczo odtrąbia, że Kubica jest emerytowanym dziadem, który zapomniał jak jeździ. W wyścigu przez niefortunną sytuację kończy się tym, że Kubica na papierze tracił okrązenie do Russella. Jednak czy tak było? Oczywiście, że nie, gdyż brytyjczyk go nie zdublował, tylko wykonał to lider wyścigu. Zaś fakt, że dotyczyło to wyłącznie polaka wynikał z późnej neutralizacji na ostatnich okrążeniach, z powodu awarii obydwu kierowców Renault: Nico Hulkenberga i Daniela Ricciardo (co śmieszne obydwaj niemal w tym samym czasie mieli awarię oprogramowania w silniku). Odpalił się wtedy co ciekawe Will Buxton. Zagorzały brytyjski dziennikarz, nawet mówi się trochę, że może obsługiwać za George'a Russella media społecznościowe. Stwierdził, on że skoro na mecie Russell miał jedno okrązenie straty, zaś Kubica dwa, to znaczy że jego rodak zdublował Kubice i oznacza to wielki sukces oraz potwierdzenie jakim wybitnym talentem on jest.

Grand Prix Chin i powtórka z rozrywki. Znowu Russell lepszy. Coraz więcej dziwnych podejrzeń, ale to jeszcze czas triumfów tak zwanych "antypowrutowców" z Szafą i Wronieckim na czele. Już powoli zaczęły to podchwycać polskie media klasy niskiej, jak i zwykli ludzie. Mit słabego Kubicy się utrwalał. Pozostało niewiele bastionów. Właściwie, jedynie dobrze jeszcze nadzieję w polskich mediach utrzymał Cezary Gutowski, przyjaciel Kubicy, spotykany z falą hejtu ze względu na swój dosyć wylewny styl wypowiedzi. W sumie to ciekawe, czemu drugi najbardziej rzetelny i mający dojścia od środka dziennikarz w kwestii motorsportu w Polsce jest mieszany z błotem i wyśmiewany za swoje poglądy. Heh, o tym to można osobny tekst napisac, no ale powiem tyle, że dla mnie jako człowieka mocno zaangazowanego  w to i nawet rozumiejącego co jak działa widzę lepsze przełożenie na propagandę medialną w kwestii polityki, po prostu teraz to wydaje się dziecinnie proste jak widac łatwo te niuanse, nawet nie jakąś mocną propagandę. 

Grand Prix Baku pominmy, bo ten cyrk to nie wiem jak ocenić, no może poza falą memów i jednym incydentem. Otóż dało się zauważyć gołym okiem jedno: Kubica ma cholerne problemy z hamulcami, które dziwnym trafem tylko jego dotykają, można powiedzieć że pech, jednak Polak w wywiadach wielokrotnie mówi, o problemach z różnych dziedzin, co innego jego teammate, który nie dostrzega jakichkolwiek problemów jak i osiąga lepsze rezultaty. Oczywiście fala wznosząca tworzyła dalej w najlepsze mit beznadziejnego Kubicy, który szuka wymówek, ale już za chwilę zacznie się zmiana.

Hiszpania, circuit de Catalunya. Russell deklasuje Kubice w sesji kwalifikacyjnej. Na discordzie i wielu miejscach żałoba, wydaje się że już nie ma czego wybronić. Najbardziej zagorzali fani się starają już pogodzić z tym co jest. W wyścigu na chwilę nadzieja powraca. Kubica znajduje się przed brytyjczykiem, do momentu jak zostaje wyprzedzony. Przez chwilę nawet na instagramie był wpis brytyjczyka z żalami do prowadzących transmisję, czemu nie pokazano jego manewru. To jednak jest jak się okazuje samobój. Przy całej fali krytyki Kubicy, pojawia się wątek na reddicie, który zaczyna analizować wszystko, co ciekawe to tutaj nie jest tak hop siup. Jak da się zauważyć z komunikatów radiowych, Kubica nie wiedzieć czemu był bardzo dziwnie trzymany na mniej wydajnej mapie silnika oraz jego zespołowy kolega cały czas coś kombinował jak i przestawiał silnik na mapowanie bliskie kwalifikacyjnemu, co spowodowało, że można teraz odnieść wrażenie ustawki, wciąż nie poprawiało to społecznych nastrojów, ale już się zaczęło zauważać zmiany.

Promyk przyniósł kilka dni po wyscigu uznany dziennikarz Mark Hughes. W swoim tekśce opublikowanym na łamach MotorSport Magazine argumentował on, że strata Kubicy nie może wynikać wprost z dyspozycji kierowcy, gdyż niemożliwe jest, jak słusznie zauważył, niemalże pogorszenie czasów względem sesji treningowych, przy których jak warto zaznaczyć wykorzystywał oszczędne mapowanie silnika, które go nie zużywa (dzieje się tak z powodu bardzo rygorystycznych limitów silnika na cały sezon) oraz twardszą mieszankę opon na których czas uzyskał. Przy oparciu się o dane, jakie dostarcza dostawca ogumienia, firma Pirelli, można nawet obliczyć że Kubica w treningach był o kilka dziesiątych sekundy szybszy niż w sesji kwalifikacyjnej. Głos na tyle uznanej osoby, że niemal każdy w świecie Formuły 1 odnosi się do niego z szacunkiem zaczynał powoli zmieniać kurs.

Przełom, czyli wyścig na ulicach księstwa Monako. Tutaj z jednej strony porażka w kwalifikacjach, ale to jeszcze będzie wyjaśnione, z drugiej świetny start Roberta i niezła jazda w wyscigu, aż do kolizji z Giovinazzim, z winy Włocha, za którą został zresztą ukarany. Niby Kubica przegrywa walkę wewnątrz zespołu, ale nie do końca, gdyż po weekendzie wyszło sporo brudów, które już nawet gołym okiem są widoczne. Głos podniosło więcej dziennikarzy, więc już bardzo nerwowo się robi w tej kwestii. 

Z ważniejszych dziwnych sytuacji w Monako:
  • Brak umożliwienia Kubicy wykonania trzeciego szybkiego przejazdu kwalifikacyjnego, mimo że pozostali kierowcy to uczynili
  • Brak tablicy informacyjnej dla Kubicy podczas wyscigu
  • Celowe pominięcie pit stopu Kubicy w trakcie neutralizacji, aby Russell mógł go przeskoczyć, o co zresztą miał potem pretensje do zespołu
Jak wspomniał ostatnio Roberto Chinchero, jeden z najbardziej uznanych włoskich dziennikarzy motorsportowych, Kubicy w zespole brakuje podstawowych rzeczy, które powinien mieć zapewnione jako kierowca zespołu. 

Przy tym wszystkim dodam jeszcze na koniec. Źle o Kubicy mówią dwie grupy: brytyjczycy i polacy. Tak, nasi krajanie to najbardziej zagorzali przeciwnicy Kubicy, myślący albo że Kubica taki słaby to wypad z F1, albo w kierunku politycznym, że Kubica jest ofiarą korupcji politycznej Matesza Morawieckiego, który kupił miejsce kubicy z naszych podatków (XD) narażając na straty finansowe spółkę Orlen, za co według nich powinien zostac oddelegowany z tego sportu. Śmieszne, bo jeżeli o to się oburzamy to możemy Polskę dać spokojnie jako top10 krajów z udziałem wolnego rynku, gdyż mogę wymieniac zarówno kraje o szemranej reputacji, kraje autokratyczne, z dyktaturą  czy równie dobrze kraje w pełni nowoczesne i demokratyczne, gdzie nieraz rządy zachęcają do udziału (takie przypadki odstawiają co ciekawe Włosi i Francuzi, podobnie Hiszpania, czasem Wielka Brytania, w USA też się podobnie bawią, można nawet dalej wymieniać).

Tyle ode mnie, pamiętajcie, jeśli wierzyliście że Kubica jest słaby i gorszy od zespołowego partnera, to gratuluję, macie tak samo wyprane mózgi jakbyście mieli preferencje polityczne oparte o TVN bądź TVP.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Karl von Schwarzengrau - 06.06.2019

Tak z innej beczki na start powiem, że bardzo mnie cieszy pojawianie się tematów sportu ze świata realnego na naszym forum. Rok temu to był chyba tylko mundial, a już teraz mamy skomentowaną Ekstraklasę, kibiców - idiotów no i dochodzi wątek Kubicy. Oby więcej, będzie gdzie pisać i o czym dyskutować Big Grin

Gadaniny w mediach, że Kubica zabiera miejsca młodym nie pamiętam. Ale w Polsce odkąd pamiętam panuje jakieś schorzenie związane z tym słowem. Pamiętam jak w latach 2004-2006 mówiono, że Mateja jeszcze zdąrzy coś zawojować, że ma czas... Pamiętam również wrzucenie wiecznie 13-letniego Klimka Murańki do zawodów PŚ. No i nie zapominajmy o piłce nożnej - gdzie każdy chce wstawiać młodych, ale jak są wrzuceni na boisko to mówiąc wprost, dostają w dupe od rywala i schodzą ze spuszczonymi głowami. W kolarstwie również bywały takie dziwne rzeczy - w latach 2013 i 2014 dosyć często napotykałem się na jakieś dziwne artykuły pod tytułem "szukamy następców mistrzów". Ale tymi mistrzami nie byli nie jeżdżący Jaskóła, Piasecki, Szurkowaki czy Lang, a... Kwiatkowski i Majka, którzy wówczas byli w wieku 23 lub 24 lat i mieli dobre 10, a nawet 15 lat ścigania przed sobą. Jest jakiś młody Polak nadający się do F1? Czy może ma jeździć jakiś Rosjanin wsadzony za kasę wujka Putina? 
To co spotyka Kubicę w Williamsie świetnie zostało przedstawione i nic do tego już nie dodam, chociaż nie jestem jakimś zapalonym obserwatorem F1. 
Każdy kto choć trochę się zna na tym sporcie (ale tak rzetelnie zna, a nie jest Januszem i myśli, że jest alfą i omegą) wie, że wyniki Kubicy to wina bolidu, a w konsekwencji - zespołu. 
Obawiam się tylko tego, że Kubica w tym sezonie jest prawdopodobnie wykorzystywany jako królik doświadczalny i za rok już go nie będzie w Williamsie tylko zostanie wsadzony ktoś inny i dostanie już sprawny bolid. 
Tylko co dalej z Robertem?


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 06.06.2019

To po kolei


Cytat:Jest jakiś młody Polak nadający się do F1?

Mając na uwadze, że Kubica musiał z ojcem uciec do Włoch by coś osiagnąć, bo Polski Związek Motorowy bije na głowę PZN czy PZPN to mamy czas.

Cytat:Czy może ma jeździć jakiś Rosjanin wsadzony za kasę wujka Putina?

Ostatnio kilku oligarchów co jakieś zainteresowanie F1 mają, dziwnie pospadało z rowerka.

Cytat:Tylko co dalej z Robertem?

Spekuluje się o Alfie Romeo. Powód: słabo spisujący się Antonio Giovinazzi, jak i to, że protegowany młody kierowca akademii Ferrari, z którą Alfa jest powiązana, ze względu na swoją przeciętną jazdę w seriach juniorskich najprawdopodobniej nie zapewni sobie minimalnej liczby punktów do superlicencji.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Stanisław Dmowski - 07.06.2019

Czyli mam rozumieć, że bolidy Williamsa tak jak i innych zespołów różnią się od siebie szybkością i ogólnie wydajnością? W takim razie jest to śmieszne. Mam nadzieję, że ktoś weźmie Kubicę na nowy zespół gdzieś indziej, może pokaże tym dziennikarzynom, co to znaczy wyścig na dobrym wozie.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Ryszard Maj - 08.06.2019

Arcyciekawy tekst, daję plusa Wink.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 10.06.2019

Próbować tłumaczyć ostatni wyścig, czy lepiej nie?


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Gregory Mykko - 10.06.2019

Proszę nam o nim opowiedzieć, jesteśmy zaciekaeieni Smile


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Karl von Schwarzengrau - 10.06.2019

(10.06.2019, 17:22)Norbert Byfyj napisał(a): Próbować tłumaczyć ostatni wyścig, czy lepiej nie?

A można jak najbardziej, jeszcze jak!


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 10.06.2019

uwaga, bo wciąż mam zły humor przez tych idiotów sędziowskich...


jest onboard porównujący obydwu kierowców Williamsa. Widac tam, że samochody są różne i Kubica jadąc na oko lepiej i tak traci. Poza tym auto Kubicy schodzi na jedną stronę podczas jazdy prosto.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Ryszard Maj - 13.06.2019

Przy każdej teorii spiskowej należy postawić pytanie o motywy. Tak więc - czemu miałoby służyć promowanie Russella - komu głównie na tym zależy i dlaczego? I czemu promują go kosztem akurat Kubicy?


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 13.06.2019

(13.06.2019, 15:59)Ryszard Maj napisał(a): Przy każdej teorii spiskowej należy postawić pytanie o motywy. Tak więc - czemu miałoby służyć promowanie Russella - komu głównie na tym zależy i dlaczego? I czemu promują go kosztem akurat Kubicy?

Czemu? Młody ambitny kierowca rokujący na przyszłego mistrza świata.
Komu? mercedesowi, ponieważ to ich wychowanek
Dlaczego? Żeby pokazać że jest topowym kierowcą
Czemu tym kosztem? Bo są w jednym zespole.
Od siebie dodam: było tak wcześniej? Owszem, na przykład uwalanie Stoffela Vandoorne w 2018 roku, Kimi Raikkonen i jego rzekome słabe tempo w 2014, dziwne mapy silnikowe w dalszych zespołach, podejrzane złe taktyki w tym roku u Charlesa Leclerca, przypadkowe awarie u Webbera w Red Bullu i tylko w jego samochodzie, w 2008 jeszcze przypadek jak Kovalainen miał na dobrą sprawę z samochodu zestaw części zamiennych do Hamiltona, mozna więcej tego znaleźć, ale dałem te w miare nowe.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Ryszard Maj - 13.06.2019

(13.06.2019, 18:08)Norbert Byfyj napisał(a): Czemu? Młody ambitny kierowca rokujący na przyszłego mistrza świata.

Ale dlaczego akurat Russell? Rokuje na przyszłego mistrza, ale mimo to trzeba uciekać do podejrzanych praktyk, aby mu pomóc w osiąganiu dobrych wyników. Nie lepiej postawić na kogoś, kto ma większe umiejętności i osiąga sukcesy bez tego typu pomocy?


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 13.06.2019

Po prostu koncern za którym stoi jego debiut wpłaca swoje grube miliony i to jest norma w świecie sportu motorowego.


RE: o co chodzi z Kubicą, czyli o manipulacjach medialnych i innych otoczkach obłudy - Norbert Byfyj - 26.06.2019

Taki tam ciekawy artykuł po włosku, oby tylko nie stało się o nim jakoś bardziej głośno: https://it.motorsport.com/f1/news/ecco-il-volante-di-kubica-la-leva-del-cambio-e-i-comandi-solo-sul-lato-sinistro/4482646/