Co z tymi Grutinacjami?
#1
Często przewijającym się tematem od dawna w mikronacjach. Grutinacja czasem wydaje się być dla niektórych zmorą grutinacji. Dzisiaj postanawiam pochylić się nad tym zjawiskiem.

Idąc za tym co można przeczytać na forum Bialenii, gdzie 3 lata temu w wieściach z zagranicy debatowano na temat tego typu tworów. Jest tam też krótka informacja na temat tego czym jest typowa grutinacja. Państwo zakładane przez małą grupkę osób (najczęściej na czele stoi niejaki Grutin), które charakteryzuje się dwoma cechami: dobrym opisem państwa na serwisie micropedia oraz nazwą nawiązującą do jakiegoś istniejącego kraju (gorezja, uhraina, mroskwa, wangry, eran). Problemem jednak takich grutinacji jest ich tempo mnożenia się. Częstą przypadłością jest tutaj także krótka przeżywalność tego typu państw, ponieważ po mocnym początku, któremu towarzyszy mocna reklama w innych mikronacjach oraz także w społecznościach lubiących roleplay (z tego co wiem to część mieszkańców Uhrainy pochodziła z tej samej społeczności co część Suderlandu), kraj zaczyna niezwykle szybko się wypalać i w ostateczności upada. Następnie ci ludzie znów tworzą kolejna nację i koło się powtarza, zasypujac w ten sposób głównie Nordatę takimi tworami. 

Co więc z tym czymś robić? Szczerze to nie wiem, bo takie coś wciąż i wciąż się tworzy, dają zły przykład na zewnątrz dotyczący mikronacji i próbują tak w kółko. Szczerze mnie rozbraja fakt, iż ta grupa wciąż próbuje tworzyć nowy kraj, tylko za każdym razem w innym klimacie w nadziei że tym samym się uda. Wątpię jakoś ze któryś z tych grutinautów to przeczyta, ale jednak dam ten apel: może lepiej dołączcie do jakiegos istniejącego państwa i spróbujcie działać w nim, skoro jak widać po tylu próbach wciąż to nie potraficie stworzyc państwa które potrafi przetrwać więcej to może problem lezy w was samych? Może powinniście naprawdę stać się trybikami jakiegoś państwa, skoro udźwignięcie na własnych barkach samodzielnie staje się nieskuteczne? Szczerze nie wiem czy moja propozycja rozwiązania problemu byłaby dobra, ale chętnie poznam inne opinie.
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
#2
Grutinauci to jak korwiniści. Jedni myślą, że "to ta nacja", a drudzy "to ta jesień". Kończy się tak samo.
Cytat:Wątpię jakoś ze któryś z tych grutinautów to przeczyta, ale jednak dam ten apel: może lepiej dołączcie do jakiegos istniejącego państwa i spróbujcie działać w nim, skoro jak widać po tylu próbach wciąż to nie potraficie stworzyc państwa które potrafi przetrwać więcej to może problem lezy w was samych? Może powinniście naprawdę stać się trybikami jakiegoś państwa, skoro udźwignięcie na własnych barkach samodzielnie staje się nieskuteczne?
Lepiej nie, bo jeszcze rozwalą to, gdzie dołączą, skoro dysponują takim potencjałem w tworzeniu i niszczeniu.
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Marszałek Senatu i Senator VIII Kadencji, Prezes Związku Łowieckiego Adiunkt

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych






Gwiazda Orderu OdrodzeniaMedal WojskaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#3
Ich cykl zniszczenia bardziej bym oparł o niemożliwie słomiany zapał, jakiego ciężko szukać wśród typowych mikronautów.
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
#4
Państwa typu grutinowskiego jak już zdążyłem zauważyć zawsze są tworzone według siermiężnego modelu upodabniania się kubek w kubek do realnych państw. Przykładem taki Eran. Jego twórcy nie zadali sobie żadnego wysiłku, by choć ciut wykazać się inwencją twórczą. Już sama nazwa państwa, miast, tytuły pokazują, że będziemy mieć do czynienia z państwem islamskim na I. Klimat może i by się z tego wykrzesało, ale czegoś jednak brakuje. Avatary ze stocka, zdania bez jakiejkolwiek składni i oczywiście jak ktoś powyżej wspomniał słomiany zapał. Niby się temu człowiekowi/tym ludziom chce, ale to tylko chwilowe. 

Współczuję im, bo to taka wegetacja aniżeli życie mikronacyjne. Może pobyt w państwach normalnych by ich postawił do pionu.
Stanisław Dmowski - Prezes Sądu Najwyższego Magister Filozofii


Krzyż Czynu
Odpowiedz
#5
Cóż, jak widać moda na kseronacje wciąż jest i tylko nieliczne jak widać po obecnym stanie mikroświata dały rade dotrwać do czasów dzisiejszych.
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
#6
Nawet Eran dorzucił nam przykład swojego przykrego bytu: http://eran.phorum.pl/viewtopic.php?f=3&t=30
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
#7
Kolejny przystanek na liście tych nacji: Białostan
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
#8
A to Eran już zamknęli?
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Marszałek Senatu i Senator VIII Kadencji, Prezes Związku Łowieckiego Adiunkt

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych






Gwiazda Orderu OdrodzeniaMedal WojskaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#9
Ostatni post to na dobrą sprawę to co wrzuciłem pare postów wyżej. Pewnie zaniedługo pewien użytkownik forum w Bialenii znowu poprosi o zmianę danych osobowych.
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
#10
Moim zdaniem to jest całkiem sprytny pomysł na własną aktywność w mikroświecie. Jeżeli przyjrzymy się większym mikronacjom, to dostrzeżemy pewien proces - w którymś momencie państwo, na skutek rozwoju, osiąga tak wysoki poziom, że produkcja dalszej aktywności staje się nieopłacalna. Obywatel chcący podjąć się jakiegoś działania musi włożyć zdecydowanie zbyt dużo pracy oraz poświęcić zbyt dużo swojego czasu, aby nie zaniżyć standardów. Wtedy następuje degradacja, upadek lub wypalenie.

Poruszane tutaj "Grutinacje" unikają tego problemu. Powstają jako kopia realnego i często historycznego państwa, więc mają łatwe źródło inspiracji, a przy tym są atrakcyjne dla potencjalnie nowych obywateli. Zaczynając od zera, nie posiadają jeszcze jakości, którą zainteresowane byłyby utrzymać. Zatem niczym rozpędzona maszyna, czy wystrzelony pocisk, prą naprzód póki starczy im paliwa i energii. Jak pojawi się jakikolwiek symptom zmęczenia czy opisanego wyżej problemu - rezygnują, by za jakiś czas powrócić w nowej formie i z nowym zapasem motywacji.

Natomiast przez okres swojego istnienia przynoszą wiele radości swoim twórcom, no i na arenie międzynarodowej wywołują pewne zamieszanie - są dostrzegane i wzbudzają zainteresowanie innych.

Działalność takich mikronacji przyrównałbym do "zabawy bez konsekwencji" - tak jakby nie było jutra. Carpe diem! Big Grin
[Obrazek: NzLBupx.png]     [Obrazek: Il9xQZB.png]     [Obrazek: h2Epeb3.png]     [Obrazek: ysbN3sL.png]     [Obrazek: Yxw9Kih.png]     [Obrazek: gL7GFe3.png]     [Obrazek: xHbha88.png]

Profesor Prawa


Krzyż CzynuZłota Odznaka „W Służbie Oświaty”Order Ojczyzny
Odpowiedz
#11
Osobiście mam trochę odmienne zdanie, choć wynika to zapewne z tego że 4 lata temu zaproponowano mi mieszkanie w Koburgii. Co prawda tego nie stworzył Grutin, tylko kto inny ale oparte było o te same zasady (z domieszką klonów). Warto podkreślić że grutinacje obok swojego stałego kółka wzajemnej adoracji lubią robić reklamy na forach innych gier (np. Tej z której się wywodzimy) i próbują przez to stworzyć bardzo sprawny twór, określiłbym to wręcz jako bardzo poważny. Dodam jeszcze że najczęściej mamy tutaj sytuacje takie że grutinacje upadają często jeszcze zanim jakiekolwiek prawo zostaje u nich przyjęte. Zaprawdę często już po wyborze głowy państwa aktywność leci na łeb na szyję. Toteż nie mam pewności czy to aż tacy sezonowcy dla podtrzymania aktywności, skoro już po miesiącu mają dość. Najczęściej jednak początek upadku polega na tym że główny lider państwa znika bez kontaktu, lub z zapowiedzią że powróci (mam dziwne skojarzenia z naszą Południolandią). Tak więc czy ta pompa reklamowa i inne zabiegi miałyby być tylko sezonowe? Śmiem wątpić.
Norbert Byfyj - Regent Księstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator VIII Kadencji Doktor Hab. Chemii





Gwiazda Orderu OdrodzeniaOznaka Obywatelska Złota Odznaka „W Służbie Oświaty”
Odpowiedz
Topic Options