Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Kwestia konfliktów
#1
Tak, jak w tytule, chciałbym poruszyć kwestię konfliktów. Ale nie tych międzynarodowych, bo to jest sprawa na zupełnie inną dyskusje (zresztą niedługo pewnie taką rozpocznę w związku z pewnymi wydarzeniami). Chodzi mi tu o nasze, suderlandzkie konflikty. Takie, jak ten poprowadzony na Nordacie. Nie tak mało ich u nas i doszedłem do wniosku, że o wiele ciekawiej by było, gdyby rzeczywiście stanowiły one jakiekolwiek wyzwanie. Możemy oczywiście pisać o ciągłych sukcesach, ale dlaczego by nie mógł ktoś zasiąść po drugiej stronie? Nie wymaga to aż tak dużej pracy, by takie coś zorganizować.

I nie chodzi mi tu o żadną grę wojenną, chociaż w zasadzie "czemu nie?". Jedynie o ogólny opis działań obydwóch stron w odpowiednich wątkach. Zakładam, że obaj "gracze" podchodziliby do siebie uczciwie. W końcu, to tylko zabawa. Zresztą ten, kto np. zasiadałby za sterami przewrotowców, nie ponosiłby za to żadnych konsekwencji. Przynajmniej, dopóki osobiście nie poprze takiej akcji. Jedynie dawałby wyzwanie naszym dzielnym żołnierzom. To, jak poszczególne elementy konfliktu miałyby być rozstrzygane, to już prywatnie takie dwie osoby mogłyby zdecydować (coś, jak sesja rpg). Jesteśmy dojrzałymi ludźmi i nie wierzę, że w takiej sytuacji obie strony nie mogłyby się dogadać. Zresztą nie chodzi tu, by ktoś kogoś popierał. A zwyczajnie, by ktoś podjął się i zasiadł za sterami "tych złych".

Ale dlaczego piszę to tutaj, a nie na naszej konferencji? W końcu, ostatecznie wystarczy poprosić Pana Karla o to, by wziął sobie kogoś takiego w razie konfliktu. Piszę tu to po to, by zaproponować stworzenie chociaż jednego wątku. Takiego, w którym ktoś mógłby zgłaszać, że poszukuje kogoś do odgrywania drugiej strony. No i w tym samym byłoby też miejsce do zgłaszania swojej chęci wzięcia udziału. Ktoś znowu powie: A po co taki wątek? Otóż po to, by nie było żadnych wątpliwości. By proces poszukiwania takiego "przeciwnika" był wygodny i jawny, a do tego schludny. No i w ten sposób dokładnie wiadomo by było, kto, co i jak. 

Tak tylko jeszcze wspomnę, że pod pojęciem "konflikt" nie kryje się tylko tłumienie rebelii. Takie coś można stosować do wszystkiego. Jak np. odgrywanie tłumu i policji podczas demonstracji.


Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#2
Dobry pomysł.
W najbliższym czasie (to znaczy, w okresie najbliższych 2 miesięcy, ostatnio mam napięty grafik aktywnościowy) postaram się coś takiego wymyślić (jakiś nowy konflikt graniczny). Tylko ułożę pewną fabułę, przez którą miałby ten konflikt wybuchnąć. A ta akurat jest tworzona Smile
Chyba, że... Jakiś oficer zechciałby się tego podjąć?
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Kierownik Resortu Spraw Wewnętrznych, Marszałek Senatu, Senator XI Kadencji, Prezes Związku Łowieckiego, Prezydent Miasta Deliland

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych

Adiunkt





Oznaka Obywatelska Medal WojskaGwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#3
Poza tym co wyżej jeszcze coś dopowiem (nie chcę edytować powyższego postu, bo komuś może to umknąć co tu napiszę).

Jeśli chodzi "trudność" konfliktów (walki z partyzantami, konfliit graniczny, aneksja Koburgii) to nie przeprowadzam wszystiego w formie pisemnej.
Mam Pana Byfyja w znajomych na platformie Steam więc pewnie czasami widzi jakie gdy odpalam (dla niektórych szokiem okaże się, że nie gram tylko w Hearts of Iron) i korzystam ze strategii czasu rzeczywistego jak Men of War bądź Company of Heroes, gdzie chcę jak najbardziej ufabularnić konflikt oraz mieć punkt zaczepienia w opisie danej bitwy.
I tak, respektuję wyniki rozegranych bitew, ujawniając informacje o straconych ludzach i sprzęcie. 
Zastanawiające dla wielu może być to, dlaczego odnosimy same zwycięstwa. Ale jak ktoś uważnie śledzi wszystkie raporty to się dowie, że zdażyła się 1 porażka - miała miejsce podczas aneksji Koburgii. I to była dosyć dotkliwa dla danej jednostki porażka, bo straciła jak dobrze wyliczyłem 25% stanu liczbowego czołgów średnich (które zazwyczaj dominują w naszych dywizjach). Do tej pory ta porażka była dla mnie lekkim szokiem, bo przegrałem w warunkach, w jakich zazwyczaj nie przegrywam... No, AI miało dzień konia.
A to, że tak mało jest porażek... To wina, że bot nie jest aż tak wymagający dla mnie Big Grin
Fajnie, że pojawił się pomysł taki, jak pański. I aby uniknáć podejrzeń o celowe wspieranie buntowników, można kogoś takiego zatrudnić w Resorcie - jako oficera radiowców (wtedy obowiązkowa znajomość Funkerlied! Big Grin) lub wywiadu, informującego sztab na bieżąco o ruchach wroga. Wilk syty i owca cała.
Jestem ciekaw jak ten pomysł by wypalił, bo do tej pory, tak jak pisałem, opierałem się na przebiegu symulacji bitew w RTSach.
Fajnie by było połączyć obie rzeczy. Jak na konflikty (fabularne, nie z innymi rzeczywistymi państwami) to mogłoby być jeszcze bardziej wydolne i ciekawe.
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Kierownik Resortu Spraw Wewnętrznych, Marszałek Senatu, Senator XI Kadencji, Prezes Związku Łowieckiego, Prezydent Miasta Deliland

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych

Adiunkt





Oznaka Obywatelska Medal WojskaGwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#4
Cieszy mnie pańska aprobata. Mam nadzieję, że coś dobrego z tego wyjdzie.

Co do zaś bitew - miałem pewne przypuszczenia, że jednak jakoś to Pan symuluje. Głównie za sprawą tych zdjęć. Nigdy jednak nie wiedziałem, czy to tylko "sesja zdjęciowa", czy rzeczywista rozgrywka. Miło wiedzieć, że to jednak pańskie umiejętności zapewniają nam zwycięstwo, a nie wymyślone z głowy przebiegi bitew. I rzeczywiście. Jeżeli by połączyć bitwy w symulatorach z ogólnym prowadzeniem kampanii z żywymi jednostkami po obu stronach barykady, to może wyjść coś naprawdę interesującego. Myślę, że pobudzi na pewno jeszcze bardziej wojskowość w naszym państwie.


Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#5
Pomysł mi się oczywiście podoba, z pewnością dodałoby to smaczku i rozruszało naszą armię. Pytanie brzmi tylko, na jakich zasadach. Gdyby motywowane to było realnymi zażyłościami i pragnieniem władzy (vide Kugaria) to działoby się, oj działo...
gen. Stanisław Dmowski 


Krzyż Czynu
Odpowiedz
#6
No właśnie w tym kwestia, że takie odgrywanie przeciwnika byłoby wolontariatem. Wątpię, by ktokolwiek utożsamiał się z nordackimi rebeliantami. A jednak miło by było, gdyby ktoś inny ich odgrywał, niż Pan Karl, który odgrywa jednocześnie nasze wojsko.


Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#7
Pomysł ma w sobie potencjał. Zawsze też można odpalić meczyk w jakimś RTS , w którym przeciwnymi stronami będą sterować gracze spośród nas.
[Obrazek: NzLBupx.png]     [Obrazek: Il9xQZB.png]     [Obrazek: h2Epeb3.png]     [Obrazek: ysbN3sL.png]     [Obrazek: Yxw9Kih.png]     [Obrazek: gL7GFe3.png]     [Obrazek: xHbha88.png]

Profesor Prawa


Oznaka Obywatelska Krzyż CzynuZłota Odznaka „W Służbie Oświaty”Order Ojczyzny
Odpowiedz
#8
Głównie chodzi, by ktoś sterował ogólnie całą wojną. Rozsyłał wojsko do odpowiednich miast i opisywał to narracyjnie tak, by druga osoba mogła rozpisać w odpowiedzi swoje działania. Przebiegi bitew można rozstrzygać na naprawdę różne sposoby i decyzja leży w interesie samych "graczy". Mogą to być kości, system wojenny albo własnie jakiś rts. Lub sama logika.


Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
Topic Options