Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.

Analiza konfliktu w Okręgu Ostlandzkim
#1
Dzisiaj analiza konfliktu w Okręgu Ostlandzkim. Będzie ona w dwóch częściach - jedna pod względem fabularnym (przebieg, błędy graczy) i druga pod względem technicznym.

Cytat:Analiza fabularna skupi się głównie na błędach graczy, bo to one mają największe znaczenie na przebieg konfliktu. Przeglądając wątek z działaniami militarnymi wykryłem łącznie 4 błędy - 2 w wykonaniu Suderlandzkich Sił Zbrojnych i dwa w wykonaniu separatystów, z czego po jednym błędzie każdej ze stron to błędy dyskusyjne. Można je uznać za mniejsze zło lub spontaniczną zmianę planów wynikającą z nagłego i niespodziewanego przebiegu sytuacji - a w konsekwencji, dopuszczalne straty poniesione w celu zrealizowania jakiegoś większego celu.

SUDERLANDZKIE SIŁY ZBROJNE:

a) Błąd I - (zbyt)błyskawiczna wojna

Sytuacja dotyczy wczesnej fazy walk o Strandburg i błyskawicznego wdarcia się w szeregi wroga przy użyciu wojsk pancernych, pozostawiając dużą lukę w liniach obronnych i zbyt dużym zdaniu się na zabezpieczenie dwóch pułków pancernych przez Marynarkę Wojenną, Siły Powietrzne oraz broń masowego rażenia.

Spoiler

[Obrazek: ub5Kwcv.png]

Na linii frontu, na 7 wrogich pułków (6 piechoty oraz 1 pancerny) przypadają 2 pułki pancerne Dywizji Gwardyjskiej. W oddali znajdują się 1 i 2 pułki piechoty (też gwardyjskie), 3 pułk pancerny (gwardyjski) oraz 234 i 235 pułki piechoty (Legiony Nordackie). Między pułkami pancernymi, a pozostałymi jednostkami powstała duża luka - co ostatecznie wykorzystał wróg, okrążając 1. pułk pancerny, który został stracony. Jednakże - czy było ryzyko utraty dwóch pułków? Obecnie nie dysponuję już wykazem sił jednostek w tym dniu, tak więc trudno mi powiedzieć. Ale teoretycznie, istnieje szansa na to, że wróg ma szansę okrążyć oba pułki pancerne i wykonać atak, uniemożliwiając im wycofanie się. 

[Obrazek: D3q0R2Q.png]

Kiedy wróg naprawdę okrążył 1. pułk pancerny, pułki piechoty marszem forsownym dotarły na linię frontu ii odpowiadały za:
a) utrzymanie drogi odwrotu dla 2. pułku pancernego,
b) próbę przerwania okrążenia i wydostanie 1. pułku pancernego.

Co jeśli powstańcy zdecydowaliby się okrążyć dwa pułki pancerne za jednym razem?
Suderlandzkie Siły Zbrojne byłby zmuszone do skupienia obu pułków piechoty na próbie przerwania okrążenia wokół 2. pułku pancernego (bliżej pułków piechoty), a w związku z tym, powstańcy musieliby zwiększyć siłę natarcia na 2. pułk pancerny. Z kolei 1. pułk pancerny należało wtedy po prostu utrzymać w okrążeniu i zdecydować o tym, jak uderzyć, po zakończeniu bitwy w okrążeniu 2. pułku pancernego, na 1. pułk pancerny aby go zniszczyć.

Po bitwach o Strandburg 2. pułk pancerny stracił całkowicie zdolność ofensywną. W tym scenariuszu zostałby prawdopodobnie zniszczony, a 1. pułk pancerny podzieliłby jego los. Jednakże odległość między tym pułkiem pancernym, a pozostałymi pułkami Suderlandzkich Sił Zbrojnych stwarza możliwość zniszczenia w okrążeniu i jego.

Wnioski:
1) jest to bez zwątpienia niewykorzystana szansa powstańców na zniszczenie dwóch pułków pancernych,
2) oto przykład jak bardzo niebezpieczny (a zarazem skuteczny, jednakże na wojnie zawsze najbardziej skuteczne w ostatecznym rozrachunku ruchy, są najbardziej niebezpieczne) jest prowadzenie wojny błyskawicznej,
3) tak głębokie wdarcie się pułków pancernych mimo wszystko pokrzyżowało prawdopodobne zamiary tej powstańczej dywizji; przypuszcza się, że cała dywizja planowała oddać Strandburg bez walki i udać się w kierunku Oststrandburga, gdzie miało dojść do wielkiej bitwy rozstrzygającej losy tej wojny; atak pancerny sprawił, że jednostki wroga poczuły się zagrożone (czołgi są o wiele szybsze niż piechota i pułki powstańcze mogłyby być systematycznie niszczone); dzięki temu dotarły posiłki z północy i południa; udało się uwięzić wroga w Strandburgu i go ostatecznie zniszczyć.

A więc...
Był to błąd czy "ryzyko zawodowe" wynikające z tego, w jakim stylu natarcia przeprowadzają Suderlandzkie Siły Zbrojne? Analogiczna sytuacja miała miejsce w "realu" podczas bitwy o Francję w 1940 i dosyć mało znanej bitwy pod Arras. Wtedy to okrążone jednostki francuskie i brytyjskie natarły z południa i północy na oddalone od niemieckiej piechoty, niemieckie dywizje pancerne. O niepowodzeniu tego francusko - brytyjskiego ataku zadecydowały wtedy brak zrozumienia między francuskim i brytyjskim dowództwem oraz błąd francuskiego rządu, a poza tym - niemieckie wsparcie z powietrza, które było bezlitosne dla alianckich czołgów. 
Podsumowując, te natarcie pancerne na Strandburg mimo straty pułku pancernego przyniosło więcej korzyści niż strat, a strata mimo, iż bolesna, mieści się w granicach rozsądku i akceptacji.


b) Błąd II - błyskawiczna wojna samą piechotą

Sytuacja dotyczy wczesnej fazy walk o Oststrandburg, gdzie Suderlandzkie Siły Zbrojne zaplanowały błyskawiczne uderzenie przy użyciu... samych pułków piechoty, zmieniając założenia planu. Jakie one były? Plan zakładał przede wszystkim stworzenie linii obronnej na zachód od miasta, która miała się utrzymać i oczekiwać na przybycie czołgów. W pewnym momencie pojawiła się szansa na zdobycie Oststrandburga przed przybyciem powstańców z gór ostlandzkich i stworzenie kotła na przedpolach miasta, gdzie z północy i zachodu miały nacierać czołgi, a z południa i wschodu - piechota. Ostatecznie ofensywa na miasto skończyła się bolesną porażką, utratą kilku pułków i stracą zdolności ofensywnych w kilku następnych; wróg zagroził załamaniem się frontu i zniszczeniem wszystkich pułków Legionów Nordackich znajdujących się na tym odcinku frontu. Do tego prawdopodobnie by doszło, gdyby nie błąd wykonany przez powstańców, którzy rozdzielili swoje jednostki w górach, co umożliwiło okrążenie i zniszczenie 4 z 9 pułków.

Wnioski:
1) jest to bez zwątpienia największa porażka Suderlandzkich Sił Zbrojnych, której nie da się usprawiedliwić; wojska suderlandzkie przejęły inicjatywę na tym odcinku frontu po wyeliminowaniu Brygady Międzynarodowej "Wenedia"; należało wstrzymać się z ofensywą do momentu przybycia czołgów,
2) nie wiadomo jak przebiegłby atak, gdyby Legiony Nordackie posiadały 100% przewidywanej siły bojowej' Legiony Nordackie to jednostki drugiego rzutu, a więc stoją w kolejce po uzupełnienia i nie posiadają broni wsparcia (artylerii, dział plot, dział ppanc), ponieważ pierwszeństwo w uzupełnieniach mają jednostki pow.-des., piechoty morskiej oraz pancerne,
3) atak miałby sens gdyby na tym odcinku frontu znajdowały się chociaż dwa pułki pancerne; pułki pancerne przy olbrzymiej sile natarcia byłyby zdolne do rozbicia pułków powstańczych i uniemożliwienia im przeprowadzenia kontrofensywy, co więcej, pułki pancerne byłyby zdolne odeprzeć napór wroga podczas kontrataku nawet gdyby ten nastąpił.

POWSTAŃCY:

a) Błąd I - rozdzielenie jednostek

Jednostki Czerwonej Dywizji "Koburgia" zostały w pewnym momencie rozdzielone na 2 grupy - jedną poruszającą się po górach (5 pułków) i drugą, zmierzającą w kierunku wybrzeża (4 pułki). Jednostki, które skierowały się w kierunku wybrzeża, zostały szybko złapane i zniszczone w okrążeniu. Co więcej, okrążone pułki nie były w stanie przeprowadzić jakiejkolwiek skutecznej obrony. Do momentu kiedy piechota poruszała się po górach i wyżynach zachowywała bezpieczną przewagę w odległości nad suderlandzkimi czołgami. Zmieniło się to, gdy te 4 pułki zostały skierowane w kierunku wybrzeża.
Suderlandzkie pułki pancerne, pułki piechoty oraz pułki wsparcia prędzej czy później by i tak złapały jednostki powstańcze (doszłoby i tak do bitwy o Oststrandburg), ale 9 pułków, które nie poniosły dotychczas dużych strat (a generalnie to nie poniosły żadnych strat) stwarzałyby doskonałe zagrożenie przed wbiciem klina i odcięciem jednostek okopanych pod Oststrandburgiem. Zanim przybyłyby suderlandzkie pułki zmierzające przez góry, doszloby do wojny pozycyjnej, w której to powstańcy mieliby przewagę liczebną. W związku z tym mogliby wbić klin w terytorium, oddzielając drogę ucieczki Legionom Nordackim, a nawet pułkom gwardyjskim i wystarczało wtedy związać je walką aby je unieruchomić. Następnie można było przeprowadzić zmasowany atak w słabym punkcie, oddzielić pułki gwardyjskie od pułków Legionów Nordackich i zniszczyć prawdopodobnie wszystkie pułki Legionów Nordackich, które przetrwały po klęsce pod Oststrandburgiem.

Wnioski:
1) gracz powstańców nie zauważył w dłuższej perspektywie powstającej szansy na zadanie druzgocącego ciosu dla Suderlandzkich Sił Zbrojnych,
2) powstańcy bez sensu stracili 4 w pełnej sile bojowej pułki piechoty, tracąc szybko inicjatywę jaką uzyskali wygrywając bitwę pod Oststrandburgiem.

b) Błąd II - szarża 

Do szarży powstańców na czołgi doszło już pod koniec konfliktu. Strandburg skapitulował, grupy separatystów w Nordburgu zostały rozbite, a jednostki walczące pod Oststrandburgiem był wycieńczone walkami, nalotami i ostrzałem z morza. Gracz powstańcami zdecydował się na szarżę wszystkim co miał w celu zadania chociaż niewielkich strat jednostkom Suderlandzkich Sił Zbrojnych.
Sama szarża przyniosła dwa zwycięstwa powstańcom i pokonali oni broniące się jednostki suderlandzkie. Jednakże' co to przyniosło w dłuższej perspektywie? Sama taka szarża miałaby, jak najbardziej, dużo sensu, gdyby powstańcy dysponowali jednostkami, które wykorzystałyby szarżę w celu wejścia w powstałą lukę i okrążeniu suderlandzkich jednostek. 
Kolejnego dnia powstańcy otrzymali dodatkowe jednostki, które mogłyby być takimi jednostkami, a suderlandzkie jednostki znajdujące się jeszcze w Strandburgu lub górach nie zdążyłyby nadejść na czas w odsieczy przez teren. Powstańcy z kolei poruszaliby się po nizinach i mogliby zniszczyć nie jeden, a nawet kilka pułków gwardyjskich, które były już zmęczone walkami i prowadzeniem walk. 
Spoiler

Z tego co pisał mi Pan Dugosz, następnego dnia udał się na jakiś wyjazd i prawdopodobnie po prostu chciał w ten sposób zakończyć konflikt, bo nie widział szans, ani sensu na dalszą walkę. stąd też sama walka o miasto wyglądała jak wyglądała - czyli opisy tylko ruchów wojsk suderlandzkich.


Wnioski:
1) czy to był błąd? Sytuacja podobna do natarcia pancernego na Strandburg. Można to uznać za błąd, ale nie trzeba;
2) szarża otworzyła powstańcom drogę do odzyskania chociaż na 2-3 dni inicjatywy, nie wykorzystali jej;
3) gdyby ta ofensywa była skoordynowana z kolejnym natarciem (drugą falą ataku odpowiadającą za okrążenie suderlandzkich wojsk), przyniosłaby wiele korzyści.

Podsumowując...
Można to uznać za błąd. Osobiście nie uznaję tego za błąd, bo, mimo, że to gra turowa, zaskoczyło mnie to, gdyby było powiązane z kolejnym natarciem, przyniosłoby korzyści powstańcom.

Za kilka dni pojawi się druga część analizy tego konfliktu.
Pod "too many quotes" znajdują się spoilery. Wystarczy na to nacisnąć i się pojawią.
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Senator XIII Kadencji, Prezydent Miasta Deliland, Gubernator Nordaty Suderlandzkiej,

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych

Adiunkt





Srebrna Odznaka za Wzorową SłużbęKotylion (3 rocznica niepodległości)Oznaka Obywatelska Medal WojskaGwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#2
Na swoje usprawiedliwienie mogę dać, że w przypadku błędu pierwszego nie wiedziałem, jak funkcjonuje okrążenie. Przez cały czas sądziłem, że aby do niego doszło, potrzebne są jednostki, a nie samo zajęte pole. Gdy dowiedziałem się, że nie jest to potrzebne, było już za późno. Patrzyłem też trochę źle na statystyki, co wpłynęło także na to, że poniosłem tak duże straty w początkach walk o Strandburg. I tu akurat nie winię nikogo, to raczej nieporozumienie w zasadach było... A po co rozdzieliłem komunistów? Sądziłem, że stawią większy opór i chciałem nie dopuścić do okrążenia Ostrandburga. Zająć go w całości, a potem ruszyć do kontrataku lub się okopać.

W przypadku szarży no nie będę czarował. Wyszło nawet lepiej, niż się spodziewałem. Sytuacja była taka, że lada chwila miałem wyjazd. Do tego w Ostrandburgu znajdowały się jedynie resztki oddziałów, o czym świadczy to, ile pułków musiałem zgromadzić, by przepchać pojedyncze pułki wroga. Nie było mi wiadomo o żadnych bonusach za bronienie się w mieście. Nie wiedziałem o oddziałach, które otrzymałem jakiś czas później. Do tego powstańcy byli ciągle ostrzeliwani z powietrza i z morza oraz mogli zostać trafieni rakietą w każdej chwili. Także z mojej strony to wyglądało tak, że miałem resztki sił w mieście, którego obrona nie różniła się od walki w polu, ostrzeliwano i bombardowano je jeszcze ze wszystkich stron, wróg lada chwila miał otoczyć miasto, a w dodatku nie zapowiadało się na żadną pomoc. Dlatego decyzja o szarży nadal wydaje mi się najlepszą opcją. By chociaż odnieść te kilka ostatnich zwycięstw, po czym udać się z uśmiechem na wyjazd, że pojawił się jakikolwiek zwrot akcji. W warunkach naszego systemu obrona nic mi nie dawała.
Ferdynand Dugosz - Senator XIII Kadencji, Prezes Suderlandzkiej Agencji Kosmicznej


Kotylion (3 rocznica niepodległości)Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#3
Właśnie rodzaj terenu oraz walki miejskie to coś, co trzeba będzie opracować. Odniosę się do tego w drugiej części analizy.
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Senator XIII Kadencji, Prezydent Miasta Deliland, Gubernator Nordaty Suderlandzkiej,

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych

Adiunkt





Srebrna Odznaka za Wzorową SłużbęKotylion (3 rocznica niepodległości)Oznaka Obywatelska Medal WojskaGwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#4
No cóż, w końcu na tym polega testowanie systemu. Sam fakt, że to zauważyliśmy świadczy o skuteczności prac.
Ferdynand Dugosz - Senator XIII Kadencji, Prezes Suderlandzkiej Agencji Kosmicznej


Kotylion (3 rocznica niepodległości)Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
Topic Options