Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.

Rewolucja godności
#1
Do tego pisma przymierzałem się już po zerwaniu traktatu z nami przez Bialenię. Dlaczego?
Otóż tamta sytuacja pokazała dobitnie, dlaczego Republika była martwa oraz jak, mimo zachowywania niezależności przez każdego z nas, może jedna osoba zagrać na uczuciach tak, aby wyszła na bohatera.
Ten proceder niestety trwał już od dawna. Odkąd pamiętam. Jako pierwszy współpracownik Stanisława Dmowskiego, doświadczyłem chyba najbardziej do czego ten człowiek jest zdolny. Kiedy ta współpraca dobiegała już końca, Dmowski określił mnie mianem "zbyt mądrego na jego współpracownika". 
Zawsze byłem niezależny od tego człowieka, ale pewna cecha charakteru sprawiała, że przez prawie dwa lata mógł na mnie oddziaływać tak, że byłem gotów go poprzeć w danej sytuacji. Dmowski uwielbia grać na uczuciach. 
Kiedy powstawała Republika Ardemii, umieścił on " swojego człowieka" w jej szeregach tylko po to aby zinfiltrować środowisko. Potem zaczął nas napuszczać zza kurtyny na Ardemie. A my, mając w pamięci kim są jej twórcy, łyknęliśmy tę przynętę, a tym bardziej osoby choleryczne. Podobnie wyglądała sytuacja z Unią Trzech Narodów. Potem Federacją Nordacką, a na koniec - nawet napuszczono nas na Bialenię. Przy okazji próbowano również napuścić na Sarmację - przecież ta osoba chciała nas wplątać w pakt z Dreamlandem tylko po to aby w jakiś sposób (i nie wiadomo dlaczego) odegrać się na Sarmacji. Jak to możliwe, że jest tak niewiele śladów po tym co robił Dmowski? Otóż, po prostu daliśmy się wszyscy wykorzystać. Nawet doświadczeni tym do czego on jest zdolny, dalej dawaliśmy się napuszczać. Tylko dlatego, że grał na naszych patriotycznych emocjach, samemu będąc w tym czasie człowiekiem pozbawionym jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego, człowiekiem - zdrajcą.
Ciągłe oferowanie "współpracy" - czy to Suderlandczykom, czy ludziom z zagranicy. 

"Szkoda Suderlandu" - pisze Marszałek Parlamentu Dreamlandu. Tak, szkoda. Ale on nie umarł dzisiaj, wczoraj, ani 17 sierpnia. Suderland umarł w dniu reelekcji tego szkodnika w wyniku choroby, na którą zapadł pewnego marcowego dnia, kiedy wybrano go na Prezydenta.

Dmowski przypisywał sobie upadek Brodrii i możliwość odzyskania Koburgii. Dmowski chciał zrobić z nas ziemię obiecaną dla Dreamlandczyków. Dmowski chciał również zaoferować Prezydentowi FN traktat z nami tylko pod warunkiem zerwania traktatu FN z Bialenią. Dmowski odgrażał się Swarzewskiemu, odnosiłem wrażenie, że w domu ma tarczę na rzutki z Prezydentem Bialenii i przy każdej demaskacji jakim jest szkodnikiem, rzuca w tarczę knując kolejną zemstę. W końcu określił się mianem "mistrza knowania", jak to zaprezentował nam Pan Dugosz. Dmowski oferował współpracę wielu obywatelom Federacji Nordackiej tylko w jednym celu - aby zniszczyć Federację lub w najlepszym dla niej wypadku zbiec stąd jak go osobiście wykopię i mianować się, wykorzystując "współpracowników" na wodza Federacji Nordackiej. Planował zniszczyć Bialenie, a celem stał się jej Prezydent. 

Pisałem wiele razy, że nasza polityka zagraniczna stała się zakładnikiem jednej osoby. Ale ta osoba chciała jako zakładnika mieć jeszcze politykę Federacji Nordackiej, Bialenii i pewnie kilku innych państw. To Dmowski odpowiada za nakręcanie spirali nienawiści w państwie. Otwarcie pluł nam w twarz pisząc lub wysyłając ironiczne uśmieszki, że konflikty mu odpowiadają, że to iście wzór dreamlandzki. Skoro Dreamland może żyć tylko z konfliktów to czemu nie my? Przecież jest drugim Senancourem(sic!)! 

Stąd przewrót 17 sierpnia. Stąd też rewolucja 7 września. Co innego pozostało nam, kiedy jeden sędzia cieszy się z tego, że dokonał zemsty na wszystkich obywatelach, a drugi sędzia chwali się, że jest szpiegiem? Co nam zostało jeśli Dmowski dalej rekrutuje "współpracowników"? Co nam pozostało jeśli tacy sędziowie jak ci wyżej są nieusuwalni? 

Republika Suderlandu umarła. Ale Suderland nie umarł. I chociaż zajmie dużo czasu odbudowa naszego państwa, ono się odbuduje. I nie, nie będzie żadnego faszyzmu jak niektórzy zagraniczni politycy to insynuują. W planach jest Druga Republika Suderlandu. 

Może to będzie wyolbrzymienie, to co teraz tu napiszę, ale znając Dmowskiego (i to bardzo dobrze) kończąc karierę tego krętacza, uratowaliśmy Suderland przed zniknięciem lub staniem się protektoratem Dreamlandu. Ale uratowaliśmy też Federację Nordacką i Bialenią przed rozkładem wskutek działań prowadzonych przez Dmowskiego zza kurtyny. I wybaczam wszystkim tym, co na nas teraz plują i nas obrażają. Czy to Dreamlandczycy, obywatele FN, Bialeńczycy, Sarmaci, Rotryjczycy i nie wiadomo kto jeszcze. Ale nie będę tylko wybaczał, bo i proszę o wybaczenie. Wielokrotnie napuszczani na Was dopuściliśmy się równie haniebnych występków wobec Was. Tak też wybaczam i proszę o wybaczenie całą Federację Nordacką, w tym Kaspara Waksmana czy Leszka Roskoharda. Ale też przepraszam i Bialenię za całą akcję wynikłą z osoby Dmowskiego i tego, że daliśmy sobie zagrać na emocjach.

W Suderlandzie nie było, nie ma i nie będzie faszyzmu, ani nazizmu, ani komunizmu, nie będzie kalki totaliaryzmów dwudziestolecia międzywojennego. Bo naszym wrogiem nie są całe kraje, ani ich obywatele. Każdy obywatel zagranicznego państwa może o nas myśleć i pisać co mu się nie podoba i mi osobiście nie wadzi czy jest "komuchem" czy "naziolem". Jego biznes, nie mój. 

Wrogami Suderlandu są osoby przebywające wśród nas. Osoby co działały na naszą szkodę kilka miesięcy, a nawet dłużej i to je usuniemy i odbudujemy kraj. Stąd też jest " rewolucja godności", a nie "rewolucja faszystowska".

Zamiast wieszać na nas psy, dajcie nam czas. I jeszcze raz - wybaczam jak i proszę o wybaczenie.
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Senator XIII Kadencji, Prezydent Miasta Deliland, Gubernator Nordaty Suderlandzkiej,

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych

Adiunkt





Srebrna Odznaka za Wzorową SłużbęKotylion (3 rocznica niepodległości)Oznaka Obywatelska Medal WojskaGwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#2
Eee, pamięć rybki akwariowej czy cuś podobnego? Z tego co kojarzę, to p. Dmowski był jedynym kandydatem w wyborach, w których dostąpił reelekcji (jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić), dostał też wtedy niemalże 100% poparcie wśród głosujących (szkoda, że nie zagłosowałem wtedy, bo byłby przynajmniej jakiś głos sprzeciwu ;p). Jeśli p. Dmowski jest/był szkodnikiem, to dlaczego żaden inny ubywatel Suderlandu nie wystartował w wyborach? Gdzie wtedy był p. Schwarzengrau? Czyżby ukrywał się w lesie z torcikiem wafelkowym? ;p
Aż musiałem się napić i przerwać tym gestem moją głodówkę, bo bym się przecież udławił na śmierć...

Odpowiedz
#3
Te wybory o wyniku 8 do 3, gdzie jeden ja nie zagłosował przeciw bo ma miękkie serce, inny obywatel się mi żalił że czemu w wyborach nie można zmienić głosu, a trzeci nawet nie miał okazji wzięcia udziału w głosowaniu, gdzie też mógł być przeciw? Iluzoryczne poparcie doprawdy.
Norbert Byfyj - Naczelnik Państwa Suderland, Gubernator Hrabstwa Koburgii, Kierownik Resortu Gospodarki i Finansów, Senator XIII Kadencji, Wicemarszałek Senatu Doktor Hab. Chemii





Krzyż CzynuKotylion (3 rocznica niepodległości)Gwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste MęstwoZłota Odznaka „W Służbie Oświaty”Oznaka Obywatelska
Odpowiedz
#4
Ja jako jedyny w marcu byłem przeciwny kandydaturze Dmowskiego i oddałem jako jedyny głos przeciw. W lipcu byłem już jednym z trzech co oddali głos "przeciw", a poparcie tego szpiega wynikało z czynników, o których wyżej wspomniał Pan Byfyj. Gdzie byłem? Prowadziłem akcję informującą społeczeństwo kim jest ten szkodnik. Nie startowałem na Prezydenta, bo te stanowisko nie było atrakcyjne dla mnie.
Karl von Schwarzengrau - Kierownik Resortu Obronny Narodowej, Senator XIII Kadencji, Prezydent Miasta Deliland, Gubernator Nordaty Suderlandzkiej,

Naczelny Dowódca Wojsk Lądowych
Marszałek Polowy Suderlandzkich Sił Zbrojnych

Adiunkt





Srebrna Odznaka za Wzorową SłużbęKotylion (3 rocznica niepodległości)Oznaka Obywatelska Medal WojskaGwiazda Orderu OdrodzeniaOrder za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
#5
Słuszny to tekst i z chęcią bym go poparł... Ale niestety nie przepadam za byciem hipokrytą. A tym bardziej takim, który więcej mówi, niż gada. Poczekamy, zobaczymy co nam przywieje do Suderlandu. Ja skoro nie mogę nagle zmienić polityki o 180 stopni, to przybiorę przynajmniej bardziej spokojną postawę. A nuż kiedyś niektórzy ludzie na tyle przestaną mi być wrodzy, bym mógł przybrać bardziej przyjacielską postawę.

Odniosę się tylko do jeszcze jednego fragmentu, mianowicie:
(09.09.2019, 00:29)Karl von Schwarzengrau napisał(a): Republika Suderlandu umarła. Ale Suderland nie umarł. I chociaż zajmie dużo czasu odbudowa naszego państwa, ono się odbuduje. I nie, nie będzie żadnego faszyzmu jak niektórzy zagraniczni politycy to insynuują. W planach jest Druga Republika Suderlandu. 

Czy Republika? To ja nie wiem. Na pewno coś innego, niż było dotychczas. Natomiast unikałbym jakichkolwiek deklaracji (tak, mój błąd, że zarzekałem się w tylu miejscach o porzuceniu demokracji). O ile rozumiem, w planach jest debata całego narodu nad konstytucją. Więc równie dobrze może i wyjdzie faszyzm, jeżeli ludzie tak zdecydują. A może republika, a może monarchia... Nie wróżę tłumów, ale zobaczymy, ilu i z jak kolorowymi poglądami się stawi. Wydaje mi się zresztą, że taki faszyzm wtedy byłby bardziej demokratyczny, niż republika. Jak inaczej nazwać pracę całego narodu?
Ferdynand Dugosz - Senator XIII Kadencji, Prezes Suderlandzkiej Agencji Kosmicznej


Kotylion (3 rocznica niepodległości)Order za Osobiste Męstwo
Odpowiedz
Topic Options